Czechy Dziecko w podróży Wielka Brytania

10 pomysłów na niezapomniane wakacje z dzieckiem w 2015

Written by magda

Przygotowaliśmy dla Was zestawienie dziesięciu miejsc, do których warto wybrać się w tym roku na rodzinne wakacje.

 

1. Parki rozrywki, Dania – pierdzące psy i klocki LEGO

Absolutnie pierwsze miejsce jeśli chodzi o kraj atrakcyjny dla dzieci, ma dla mnie Dania. I to nie tylko z sentymentu, bo na początku lat 90-tych kilka razy jeździłam tam z Tatą do Legolandu i byłam zachwycona otwartym, nowoczesnym krajem o łagodnym klimacie, pełnym uśmiechniętych ludzi. Duńskie parki rozrywki dla dzieci są rzeczywiście niezwykłe. Cukierkowe Disneylandy mogą się schować przy parku obrzydliwości BonBon Land, Legolandzie, wodnym Djurs Sommerlandzie czy Parku Safari Knuthenborg albo tradycyjnym Tivoli w stolicy, które warto odwiedzić zimą. Kiedy nasz półtoraroczny synek jeszcze trochę podrośnie, zorganizujemy mu taką wycieczkę. Ale Wy ze swoimi dziećmi możecie taki wypad planować już teraz.

W czasie naszych rodzinnych wyjazdów korzystamy z ubezpieczenia oferowanego przez Twoja Karta Podróże. Możesz je kupić TUTAJ. Polecamy!

Legoland

Miniland_Holland

DUPLO Land

Legoland to jedno z najfajniejszych miejsc dla dzieci. Kiedy wkraczamy do świata zbudowanego z klocków LEGO czujemy się jak w innym wymiarze. Do dziś pamiętam, jak wielkie wrażenie zrobiło na mnie prawo jazdy, z prawdziwą pieczątką i podpisem, jakie w wieku 10 lat zrobiłam w miasteczku ruchu drogowego jeżdżąc samochodem z klocków lego. Przechowywałam je przez kilka lat jak najcenniejszy dokument. Sercem parku jest Miniland – zbudowany z 20 milionów klocków LEGO świat w miniaturze. Super jest przepłynięcie łódką z klocków LEGO kanałem wzdłuż wszystkich światowych atrakcji – piramid czy Białego Domu.

Jest jeszcze podwodny świat, Legoredo, czyli kowbojskie miasteczko, albo Królestwo Rycerzy ze średniowiecznym zamkiem, którego najwyższa wieża sięga 18 metrów wysokości. Co ciekawe, w zamkowej restauracji serwowane są „średniowieczne” potrawy. Można też wsiąść na Pirates Boats, wokół których krążą drapieżne rekiny z klocków, piraci strzelają z armat i szukają skarbów. Albo zaciągnąć się na pirackie okręty i wziąć udział w morskiej bitwie z użyciem wodnych armatek. I to jeszcze nie koniec atrakcji Legolandu, którym trudno nacieszyć się w jeden dzień. Warto sprawdzić pakiety, na które składają się noclegi z wliczonym wstępem do parku– rezerwacji pobytu dokonuje się poprzez stronę internetową Legolandu.

Bilet dzienny 279 DKK/os, dzieci do 12 lat 249 DKK/os, dzieci do trzech lat gratis. Więcej na: www.legoland.dk

 

BonBon Land

213061 16

BonBon Land to jeden z najpopularniejszych parków rozrywki w Danii. Ale niech nie zwiedzie Was nazwa, bo wcale nie będzie słodko. Wszystko zaczęło się, kiedy Michael Spangsberg wymyślił cukierki. Ale nie jakieś tam cytrynowe czy truskawkowe nudy. Dla lepszego efektu nowe smaki nazwał: mågeklatter (wymiociny mewy), hundeprutter (psie pierdnięcia) czy tissebleer (śmierdzące pieluchy). Jak można się domyślić, dzieciaki oszalały na punkcie obrzydliwych słodyczy i koniecznie chciały zobaczyć, jak się je robi. Tyle, że ze względów higienicznych nie można było wejść do fabryki. Dlatego pomysłowy Duńczyk stworzył wokół niej park rozrywki BonBon Land, gdzie można oglądać jak robi się słodycze, a przy okazji pojeździć na ponad 60 różnych kolejkach, zjeżdżalnaich i rollercoasterach. W parku nie brakuje oczywiście Pierdzącego Psa, Szczura Wodnego czy Sikającej Mrówki, choć prawdziwe dreszcze wywołuje Sven Svingarm – gigantyczne, obrotowe wahadło, jedyna tego typu machina w Europie, i jedna z zaledwie kilku na świecie. W maksymalnym wychyleniu obracający się pierścień wahadła niesie 40 śmiałków z przeciążeniem 4,5G i prędkością 115 km/h na wysokość 44 metrów. Tortury trwają długie trzy minuty… Po tych emocjach, w parkowym sklepiku można kupić na pamiątkę obrzydliwe cukierki o smaku wymiocin, śmierdzących skarpet, kupy lub pierdnięć, które na pewno zrobią furorę wśród kolegów w szkole.

Wstęp: 119 DKK/os. Dzieci poniżej 90 cm wzrostu gratis. Więcej na: www.bonbonland.dk

 

2. U.S. Space & Rocket Center, Huntsville, Alabama – zostań kosmonautą

Kosmiczna atrakcja dla małych i dużych chłopców. Niewielkie miasteczko Huntsville po II wojnie światowej było ośrodkiem badawczym technologii wojskowej i kosmicznej. Dziś miasteczko NASA jest atrakcją turystyczną z jedną z największych na świecie kolekcji sprzętu kosmicznego, w której możemy oglądać makiety najsłynniejszych rakiet, a także oryginalną legendarną rakietę Saturn V (jeden z trzech egzemplarzy na świecie), odwiedzić halę kontroli lotów i dowiedzieć się o historycznych misjach kosmicznych czy oglądać filmy w niesamowitych przestrzennych kinach IMAX. Dodatkowo podczas specjalnych zajęć można spróbować swoich sił jako konstruktor rakiety (Robotics Day Camp), pilot myśliwców (Aviation Day Camp) albo kosmonauta (Space Day Camp), gdzie na własnej skórze można sprawdzić, jakie przeciążenia działają podczas startu rakiety i jak to jest latać w stanie nieważkości. W centrum można też urządzić kosmiczne urodziny dla dziecka.

Wstęp do muzeum: Dorośli: $20; dzieci do 12 lat: $15, dzieci do 4 roku gratis. Więcej na rocketcenter.com

 

3. Kenia – gdzie jest lew?

giraffe_2438298b

– Jak robi lew?
– Rroooaaaaa! – mówi z zapałem nasz synek, który nawiasem mówiąc, ma dziwny repertuar odgłosów zwierząt (ukochana owca, krowa, konik, piesek i kotek – OK. Ale poza tym wie jak „robi” wąż, bóbr i nietoperz…)

Marzę o tym, żeby pokazać mu prawdziwego lwa na safari w Kenii. Oboje z Sergiuszem w czasach przed Chruczkiem przemierzaliśmy samochodami terenowymi bezkresne przestrzenie parków narodowych w Kenii i Tanzanii w poszukiwaniu Wielkiej Piątki. Czasem trafiła się żyrafa, słoń czy nosorożec. A czasem polujący lew czy opiekująca się małymi lwica. Zdarza się, że dostrzeżemy szybkiego jak wiatr geparda, w nocy najczęściej hienę. Wiem jaką frajdę sprawia to dorosłym, i tym bardziej, jak wielką będzie atrakcją dla naszego chłopaka, kiedy trochę podrośnie. Wtedy na pewno pojedziemy do Kenii. Zamieszkamy w lodge’ach na terenie parków narodowych, żeby o świcie móc wyruszać i tropić dzikie zwierzęta. Polecamy Wam tę przygodę, bo to wyjazd, z którego będzie zadowolona cała rodzina.

 

4. Londyn – karmienie pelikanów i lot na miotle

wb_train_new

To miasto, w którym żyją prawdziwe królowe i księżniczki, tu mieszka miś Paddington, a Harry Potter kupuje magiczne książki i różdżki. Nawet największe gwiazdy są na wyciągnięcie ręki w muzeum Madame Tussaud’s. Koniecznie trzeba zobaczyć klejnoty królewskie w muzeum The Tower, w tym słynne diamenty The Cullinan i Koh-i-Noor. Choć dzieciakom na pewno bardziej spodoba się izba tortur, albo mieszkające tu gigantyczne, czarne jak smoła kruki, które czasem wydobywają z siebie przerażający głos, i naprawdę potrafią wystraszyć.

Dla chłopców świetną zabawą będzie wizyta w interaktywnym London Transport Museum, kryjącym ponad 80 eksponatów, w tym słynne londyńskie piętrowe autobusy i pierwszy na świecie wagonik metra. Jeśli Twoje dzieci uwielbiają Harry’ego Pottera, koniecznie zajrzyjcie do wytwórni filmowej Warner Bros, gdzie organizowane są wycieczki śladami młodego czarodzieja Harry Potter Studios Tour (bilet 33 GBP, dzieci do 15 lat 25,5 GBP, dzieci do 4 lat gratis). Studio, w którym kręcono słynną serię to dawne zakłady lotnicze. Jest tam mnóstwo pamiątek, eksponatów i kostiumów z filmu. Można polatać na miotle i spróbować znanych z książki i filmu przysmaków. 19 marca zostanie otwarta nowa atrakcja – peron 9 i 3/4 z nowiutkim pociągiem Hogwart’s Express. Jeśli jest pogoda, warto obejrzeć zmianę warty pod Pałacem Buckingham a potem wybrać się do pobliskiego królewskiego parku – St. James’s Park, najstarszego spośród parków w Londynie. To tu podczas urodzin królowej czy ważnych uroczystości państwowych odbywają się parady konne i prezentacje straży królewskiej. Bez obaw można wypuścić młodych na trawę i place zabaw, karmić wiewiórki lub obserwować mieszkające nad jeziorem słynne pelikany, które żyją tu od 1664 r. Warto je odwiedzić między 14.30 a 15.00, kiedy dostają świeże ryby.

 

5. Barcelona – obserwuj rekiny i buduj jak Gaudi

Barcelona-Aquarium-2

To słoneczne miasto jest idealne na rodzinny wypad. Warto wybrać się na bajecznie kolorowy targ Boqueria, żeby pokazać dzieciakom kwiaty, owoce i lokalne przysmaki. Potem pójść na spacer do Sagrada Familia – słynnej, nieukończonej od ponad 100 lat katedry zaprojektowanej przez geniusza – Antonio Gaudiego. Kolejne dzieło Gaudiego to ogromny, pełen uroczych zakątków Parc Güell. Można tu usiąść na najdłuższej ławce na świecie i podziwiać z góry widok miasta. Albo zrobić sobie zdjęcie z zaprojektowaną przez mistrza mozaikową, kolorową salamandrą. Ale najlepszą zabawą będzie własnoręczne przygotowanie pamiątki w barcelońskim stylu. W mieście są pracownie i warsztaty (np. Mosaiccos),  prowadzące specjalne zajęcia dla dzieci i dorosłych, podczas których można wykonać przedmioty na wzór dzieł Gaudiego. W Barcelonie małym odkrywcom spodoba się także CosmoCaixa, niezwykłe interaktywne muzeum, gdzie będą mogli prześledzić proces ewolucji życia na naszej planecie, czy przejść się po lesie tropikalnym, w którym spotkają krokodyle i piranie. W Starym Porcie trzeba odwiedzić L’Aquàrium de Barcelona. To jedno z największych i najważniejszych centrów poświęconych Morzu Śródziemnemu. Żyje tu 11 tysięcy zwierząt, wśród nich wiele gatunków ryb, mureny, rekiny i płaszczki, które można obserwować spacerując po 80-metrowej długości tunelu pod oceanarium. Wieczorem możecie wybrać się obejrzeć spektakl światło i dźwięk obserwując tańczące fontanny Font màgica de Montjuïc, które zachwycają odwiedzających miasto od 1929 roku.

 

6. Islandia – wyspa ognia i lodu

mota_ru_1070613

Nite-View-The-Blue-Lagoon-Iceland

Wyspa na obrzeżu Europy żyje z dala od jej zgiełku, swoim naturalnym rytmem. Ma niespotykane nigdzie indziej na świecie krajobrazy i zjawiska geologiczne. Kiedy tu jesteś, masz wrażenie, że ziemia żyje, oddycha i cały czas się zmienia. Na wyspie jest około 30 aktywnych wulkanów, wśród nich Hekla, Snæfellsjökull czy Eyjafjallajökull, które powodują, że miejscami krajobraz jest tu księżycowy, albo pachnie siarką jak w piekle. Na wyspie są setki wodospadów i malowniczych jezior, ale jej najważniejszym bogactwem są gorące źródła i gejzery. Największe naturalne SPA na świecie to kąpielisko Błękitna Laguna, gorący basen termalny wśród skał, pod gołym niebem. Największy czynny gejzer, Strokkur, wybucha co kilka minut i wynosi wodę aż na 30 metrów. Temperatura wody potrafi sięgać 100 stopni Celsjusza. Można też wybrać się na fotosafari i obserwować przewalające się tuż nad powierzchnią wody cielska wielorybów, albo spróbować lokalnych przysmaków. Na przykład słoniny ze zgniłego rekina, zakopanego przez dwa tygodnie w torfie. Jeśli będziecie planować wycieczkę pamiętajcie, że na wyspie jest drogo – np. pizza może kosztować nawet równowartość 100 zł. Atrakcyjne cenowo bilety lotnicze do Rejkjawiku można znaleźć z Pragi, warto więc szukać okazji z tamtejszego lotniska.

 

7. Amsterdam – kwiaty i eksperymenty

Keukenhof Gardens Desktop Background

Przez kilka wiosennych tygodni budzi się do życia najsłynniejszy ogród kwiatowy świata – Keukenhof. W tym roku wystartuje 20 marca a zamknie swoje podwoje 17 maja. Ponieważ ogrodnicy ręcznie sadzą tu 6 milionów cebulek kwiatowych piętrowo (obrazowo nazywają ten system – lasagne), na górze te, które kwitną najwcześniej, niżej te późniejsze – ogród cały czas jest w pełnym rozkwicie. Można go zwiedzać spacerem, na rowerach, albo z pokładu łódki. Co weekend wystawie towarzyszą wydarzenia – np. koncerty czy parady, a w tym roku, z okazji roku Vincenta van Gogha, nie zabraknie nawiązań do słynnego artysty – będzie można obejrzeć jego kwitnący autoportret. W muzeum Van Gogha w Amsterdamie zobaczycie jego najcenniejsze obrazy – Słoneczniki, Irysy czy jeden z ostatnich obrazów, przejmujące Pole pszenicy z krukami. Z małymi odkrywcami trzeba koniecznie odwiedzić genialne NEMO Science Museum, gdzie dzieci przeprowadzają eksperymenty chemiczne i fizyczne, tworzą konstrukcje inżynierskie, budują zapory czy robią doświadczenia z wodą. Zresztą, wszystko jest fajną zabawą w mieście, w którym najwygodniej poruszać się na rowerze lub tramwajem wodnym. Warto wziąć pod uwagę wykupienie Holland Pass, karty dającej wstęp lub zniżki do ponad 100 muzeów i darmowe przejazdy transportem miejskim.

 

8. Japonia – zostań ninja

1307_ninja_main

Dzieci na całym świecie pasjonują się japońskimi komiksami i sztukami walki. Dlatego rodzinna podróż do Japonii dostarczy wielu wrażeń. Można, na przykład zostać prawdziwym wojownikiem ninja. W Japonii powstało wiele parków rozrywki i szkół dla najmłodszych, ćwiczących sprawność i refleks kandydatów na legendarnych wojowników. W lesie nieopodal Tokagushi, miejscu gdzie przez wieki była legendarna szkoła wojowników ninja, mieści się interaktywny park Kids Ninja Village. Można tu wypożyczyć prawdziwy kostium wojownika i przez cały dzień wspinać się, błądzić po labiryncie, unikać ukrytych pułapek czy wziąć udział w prawdziwym treningu ninja.

 

9. Praga – straszydła i czekolada
41e2ece29cce4b07e83e418b2fdb35a2,641,0,0,0

Dzieci uwielbiają się bać. Koniecznie trzeba więc odwiedzić Muzeum Straszydeł nieopodal Mostu Karola na praskich Hradczanach. Golem, kościotrupy, Bezgłowi Templariusze i straszący spod wody Utopeńcy spodobają się wszystkim dzieciakom, zwłaszcza, że tak naprawdę nie są bardzo straszni, a raczej śmieszni. Bilety – 140 CZK, dzieci i seniorzy 70 CZK, bilet rodzinny (dwoje dorosłych i dwoje dzieci) 290 CZK i 30 CZK za każde kolejne dziecko. Oprócz straszydeł dzieci z pewnością będą chciały skosztować czekolady – w tym celu najlepiej wybrać się do Muzeum czekolady. To atrakcja dla starszych dzieci, fascynująca przygoda i kopalnia ciekawostek. Młodsze mogą się trochę nudzić, ale prezentacja robienia pralinek na koniec powinna im to wynagrodzić. Po wejściu przedzieramy się przez meksykańską dżunglę i obserwujemy jak rosną kakaowce w naturalnym środowisku. Poznajemy mroczną i krwawą historię konkwisty, by zrozumieć jak to się stało, że gorzko-ostry napój azteckich kapłanów zmienił się w tabliczkę czekolady. Na koniec będziemy mogli wziąć udział w warsztatach cukierniczych. Na Pragę najlepiej spojrzeć z góry – z wieży widokowej na wzgórzu Petrzyn, która wygląda dokładnie jak Wieża Eiffela w Paryżu, tyle, że jest pięć razy mniejsza. Wjazd na taras widokowy – kosztuje 100 CZK, ulgowy – 50. Dzieci poniżej 6 roku życia wchodzą bezpłatnie. Tuż obok wieży widokowej, w drewnianym pawilonie nawiązującym architekturą do gotyckich fortyfikacji praskiej twierdzy, znajduje się Gabinet Luster pełen krzywych zwierciadeł. Także z innej perspektywy można zobaczyć Pragę płynąc łodzią po Wełtawie. Tuż przy Moście Karola mieści się ciekawe muzeum czternastowiecznej budowli i przystań stateczków turystycznych. Niemal godzinny rejs pokazuje Most Karola i Hradczany z niespotykanej strony, pływamy także przez pozostałości średniowiecznych fortyfikacji i kanały, nad którymi pochylają się stare, renesansowe kamienice.

 

10. Centerparcs – dżungla i dużo wody

center-parcs-longleat

Centerparcs, to 26 ośrodków rozsianych po Europie – w Niemczech, Beneluksie, Francji i Wielkiej Brytanii. To prawdziwy raj dla rodzin, bo zrobiono tu wszystko właśnie z myślą o nich. Parki są przystosowane na przyjęcie najmłodszych gości – od noworodków, poprzez maluchy aż po starszych poszukiwaczy przygód. Mają infrastrukturę dostosowaną do potrzeb każdego członka rodziny, zarówno w domkach na terenie parku jak i w basenach. Można tu także przyjechać ze zwierzętami domowymi. Domki gościnne, wybudowane w naturalnym, ekologicznym stylu mogą być naprawdę luksusowe – z sypialniami, salonem, kuchnią, kominkiem i sauną. Ale najważniejsza i najfajniejsza w Centerparcs jest zabawa. Parki mają ogromne kompleksy basenów z ciepłą wodą, a w nich akwaria z tropikalnymi rybami, pirackie statki, zjeżdżalnie, fale i gejzery. Baseny są otoczone przez tropikalną roślinność, jest dżungla i ptactwem. Na terenie parków można zjeżdżać na linie nad jeziorem, pływać łódką, jeździć konno, strzelać z łuku, szaleć na rowerze. Atrakcji jest mnóstwo – inne w każdym parku. Wakacje tutaj to dobra alternatywa dla plaży jeśli podczas urlopu nie mamy ochoty zwiedzać, lubimy leniwy wypoczynek nad wodą, a przy okazji chcemy, żeby dzieciaki dobrze się bawiły i miały rewelacyjne wspomnienia z wakacji.

About the author

magda

Dziennikarka, autorka przewodników turystycznych i książek dla dzieci, licencjonowana pilotka i przewodniczka. Podróżuje od zawsze. Teraz pokazuje świat swojemu synkowi Wilhelmowi. O podróżach mówi w telewizji, radiu, pisze w gazetach i serwisie turystycznym TURYSTYKA24. Nie lubi jeździć dwa razy w to samo miejsce. Wyjątkiem są Jerozolima i Marsylia, gdzie może wracać bez końca.

9 komentarzy

    • Lista może być podobna tylko pomysł na zwiedzanie inny 😉 My podróżujemy z kilkulatkiem – szukaliśmy domku dla rybki w Barcelonie, zwiedzaliśmy Paryż tropem agenta Złomka, szukaliśmy skarbów w Dubrowniku i wiele innych. Są to bardziej spacery po mieście niż np. wiztyty w muzeach. Ale dla każdego z rodzinki znajdzie się coś ciekawego 😉

    • My lecimy pierwszy raz na wakacje za granice do Malagi. Mam nadzieje ze uda nam sie mimo wszystko obejrzeć trochę dzieł Picassa. Młody był z nami juz w kilku muzeach w Londynie. To mogę polecić napewno dla maluchów i starszaków.

  • Dobra lista.

    Ja z kierunków odwiedzanych kiedyś samodzielne z mężem postanowiłam, że z dzieckiem wybierzemy się na pewno do Barcelony.

    Mnóstwo atrakcji, a także rzeczy, które najmniejsze dzieci lubią najbardziej – piaszczyste plaże.

  • A ja bym dorzuciła do tego zestawienia Teneryfę. Dla maluchów plaże i Loropark, dla starszych dzieci Siam Park. A dla wszystkich piękne widoki, urokliwe miasteczka i sporo innych atrakcji.

  • Wszystko to jakieś wydumane. Ja z córką chcę po prostu trochę pobyć razem. W warunkach, które pozwolą nam naprawdę odpocząć, niczym się nie przejmować. Dobry hotel typu Kormoran w Rowach, spa, trochę ładnej pogody (ale bez przesady, nie jestem fanką tropikalnych upałów, polski klimat jest w miarę ok) i więcej naprawdę nie potrzeba.

  • Przy obecnej sytuacji na swiecie polecam zdecydowanie wakacje w Polsce – tanio, ale przede wszystkim bezpiecznie. Do tego nasz kraj przecież jest taki piękny! Sama spędziłam w tym roku kilka dni raptem 15 km od domu (Jałowce koło Debicy) i jestem zadowolona, niczego więcej mi (na kilka dni) nie trzeba 😉

Leave a Comment

Close