Dziecko w podróży

Będzin z dzieckiem

Written by magda

Niby województwo śląskie, ale to Zagłębie. To istotna różnica, bo antagonizmy między Śląskiem a Zagłębiem sięgają niepamiętnych czasów. My postanowiliśmy sprawdzić, co można robić w Będzinie z dzieckiem.

– Dokąd – zapytał taksówkarz, kiedy wsiedliśmy do auta pod hotelem.
– Do Będzina.
– A po co? Przecież tam nic nie ma – odpowiedział starszy pan za kierownicą, a my spojrzeliśmy po sobie. Skoro rodowity mieszkaniec tak wita turystów, którzy przyjechali tu na pełen atrakcji weekend, to chyba nie jest dobry znak…
– No ale coś tu musicie mieć. Gdzie pan chodzi z wnuczkami w niedzielę.
Taksówkarz spojrzał na nas spode łba.
– No dobrze, gdzie pan chodził z chłopakami, jak był pan mały.
– No jak to gdzie, do zamku.
– Czyli jednak coś tu macie. To jedźmy na zamek.

Zamek w Będzinie

Krenelaż w donżonie na zamku Będzinie.

Widać go z daleka, bo dawnym obyczajem wybudowano go na wysokim wzgórzu nad doliną Czarnej Przemszy. Był XIV wiek i właśnie konstruowano system budowli obronnych, mających chronić zachodnią granicę Polski przed najazdami ze Śląska i Czech. Był też strategicznym punktem chroniącym szlaki handlowe ze Śląska do Krakowa. Niezawodny Jan Długosz skrupulatnie umieścił go w spisie warownych budowli wzniesionych przez Kazimierza Wielkiego.

Makieta zamku w Muzeum Zagłębia.

A popularna legenda głosi, że kiedy król, który zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną przybył w te okolice, zarządził: „Tu będziem stali my, a tam czeladź”. No i tym sposobem problem toponimii Będzina i pobliskiej Czeladzi rozwiązał się sam. W murach zamkowych gościli w późniejszych czasach królowie polscy Henryk Walezy w drodze do Krakowa po koronę, August II Mocny, a w 1683, w drodze pod Wiedeń, zatrzymał się tu Jan III Sobieski.

Klatka schodowa na zamku. Jeszcze duuużo do zwiedzania.

Na przykład kolekcja broni.

Dziś w będzińskim zamku można zapoznać się z dziejami miasta i historią obiektu. A także zobaczyć ekspozycję dawnej broni i uzbrojenia (bardzo ciekawa rzecz dla chłopców, bo można tu z bliska zobaczyć różne typy broni palnej, oraz dowiedzieć się, co znaczy frazeologizm „spalić na panewce”). No i wejść na zamkową wieżę, z której rozciąga się widok na okolicę.

Klimaty Zagłębia – widok z donżonu.

Zamek – Muzeum Zagłębia
ul. Zamkowa 1, Będzin
tel: 32 267 47 31

Podziemia Będzińskie

Korytarze będzińskich podziemi.

Dla miłośników tajemnic z czasów II wojny światowej i sekretnych korytarzy, świetnym miejscem będą podziemia będzińskie. Podziemne chodniki ciągną się pod Wzgórzem Zamkowym, wystarczy zejść ze skarpy. W poniemieckim schronie przeciwlotniczym z okresu II wojny światowej jest dziś trasa turystyczna. Korytarze wybudowano w latach 1943-1944, dla ochrony niemieckiej ludności miasta. Trasa liczy ok. 400 metrów, więc zwiedzanie nie jest bardzo długie – trwa 20-30 minut. Temperatura wewnątrz jest stała i wynosi ok. 12 stopni, warto założyć wygodne buty a latem cieplej się ubrać.

Podziemia Będzińskie
Wzgórze Zamkowe
tel: 32 267 77 07 (w tygodniu) i 32 267 47 31 (w weekend) – przed przyjazdem trzeba umówić się na zwiedzanie z przewodnikiem

Dom Modlitwy Mizrachi

Dom modlitwy. Ślad dawnej, zaginionej w tym miejscu kultury.

Dużym zaskoczeniem była dla nas diaspora żydowska, która funkcjonowała w Będzinie przed II wojną światową. Pozostały po niej ślady, jak Dom Modlitwy Mizrachi. Niełatwo go znaleźć, trzeba wejść w podwórko kamienicy przy ul. Potockiego 3. (trzeba także wcześniej umówić się z przewodnikiem z Muzeum Zagłębia w Będzinie). Warto, bo na ścianach domu modlitwy zachowały się fantastyczne freski. Zobaczymy tam ważne dla Żydów miejsca w Izraelu, znaki zodiaku (jak to w judaizmie – bez przedstawiań ludzkich) i 12 Plemion Izraela. Wizyta w domu modlitwy, to jak przejście do niezwykłego, tajemniczego i bogatego świata, którego już nie ma. Po wizycie w Domu Modlitwy warto wpaść na kawę do pobliskiej kawiarni Jerozolima. Wnętrze wygląda jak XIX wieczny mieszczański dom, a soki, wina czy kawa, których tam spróbujemy, są sprowadzane z Izraela.

Dom Modlitwy Mizrachi
podwórko kamienicy przy ul. Potockiego 3

Pałac Mieroszewskich

Przed pałacem Mieroszewskich – z widokiem będziński na zamek.

Piękny, barokowy, z najpiękniejszym widokiem w Będzinie – na Wzgórze Zamkowe, Pałac Mieroszewskich wzniesiony został na początku XVIII wieku na wzór ówczesnych pałacach francuskich. We wnętrzu (na parterze) znajdują się zbiory archeologiczne oraz etnograficzne. Dziwnie wygląda wioska neolityczna zaaranżowana w pałacowej amfiladzie, ale już na piętrze zobaczymy przepysznie urządzone pałacowe pokoje z cennymi polichromiami. Pałac otoczony jest zabytkowym parkiem.

Pałac Mieroszewskich jest piękny także zimą.

We wnętrzach – wystawa archeologiczna.

Pałac Mieroszewskich,
gen. Karola Świerczewskiego 15, Będzin
tel: 32 267 77 07

Bawialnia Będzin

Na to miejsce zarezerwujcie kilka godzin…

To nowe miejsce na mapie Będzina szczegółowo opisaliśmy TUTAJ. Na parterze jest salka zabaw dla maluchów w wieku 1-4 lata. Są tu kolorowe jeździki, klocki, zjeżdżalnia, basen z piłeczkami, domek zabaw, tunel-gąsienica oraz interaktywna podłoga, na której wyświetlają się z rzutnika różne gry.  Na pietrze jest sala do zabaw dla dzieci w wieku 5-11 lat. To gigantyczna, trzypoziomowa konstrukcja z przeszkodami o powierzchni ponad 100 m kwadratowych. Dzieci biegają tam przechodząc przez labirynty, kolorowe zjeżdżalnie, piramidy, podejścia i wiszące mosty. Obok są trampoliny i górka z której można zjeżdżać na specjalnych sankach. Dla rodziców jest kawiarnia i darmowe wifi 🙂

Bawialnia Będzin
ul. Sportowa 4 (Ośrodek Sportu i Rekreacji) w pobliżu Strefy Aktywności Rodzinnej oraz skateparku.
tel: 506 268 385

Teatr Dzieci Zagłębia

Spektakl o strzygach wcale nie musi być straszny.

Nie jestem w tej dziedzinie specjalistą, teatrem ostatnio fascynowałam się podczas studiów na polonistyce, potem mi przeszło. Więc poprawcie mnie, jeśli coś mówię źle. Ale wydaje mi się, że Teatr Dzieci Zagłębia to miejsce dość wyjątkowe na mapie Polski. Został założony przez artystycznie wykształconego nauczyciela Jana Dormana w trudnych latach powojennych. Wyobrażam sobie próbę wniesienia koloru w szaro-bure życie dzieci z ubogich gmin i miasteczek Śląska i Zagłębia. Teatrem kierował nieprzerwanie do 1978 roku, dziś jest jego patronem. My trafiliśmy na spektakl „Cicho”, z którego na początku chciałam natychmiast wyjść, bo traktował o leśnych stworach, drzewcach, strzygach – słowem, o postaciach słowiańskiej demonologii. Zatrzymałam się, kiedy zobaczyłam, że ja się trochę tej strzygi boję, ale dzieci na widowni zaśmiewają się do łez, kiedy stwór przewróci się, albo przytrzaśnie sobie pazury. I pomyślałam, że to ważne, żeby oprócz amerykańskich Myszek Miki czy Koników Pony, nasze dzieci miały pojęcie o kulturze i legendach naszego regionu. A kiedy później zapytałam dyrektora tej niezwykłej placówki, jak przyciąga pełne sale w czasach łatwo dostępnych gier video i tabletów, odpowiedział: „Nic nie zastąpi żywego teatru”. I wiecie co? Miał rację.

Teatr Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana
ul. Teatralna 4, Będzin
tel: 32 267-36-25

INFO PRAKTYCZNE

W Zagłębiu trzeba zachować czujność…

Gdzie jeszcze spotkacie takie widoki w centrum miasta? Zdjęcie za zgodą uwiecznionych, po długich negocjacjach.

Kiedy i na ile przyjechać?

My wybraliśmy się zimą, na weekend. Latem w mieście jest dużo więcej atrakcji dla dzieci, mnóstwo placów zabaw, łącznie z Wodnym Placem Zabaw, który jest obiektem miejskim i dostępnym dla wszystkich. Atrakcji wystarczy na weekendowy pobyt, ale w Będzinie można także zaplanować postój podczas podróży z dzieckiem na południe Europy.

Gdzie spać?

Nocowaliśmy w Hotelu Szafran w Czeladzi, ale aglomeracja wyglada tak, że Czeladź i Będzin dzieli tylko tabliczka z nazwą miejscowości.
Hotel Szafran
ul. Będzińska 82, Czeladź
tel: 32 784 31 00

Gdzie jeść?
Restauracja Smak do Kwadratu (ul. Wiejska 40, Czeladź, tel: 514 307 272) to miejsce przyjazne dzieciom, nieco na uboczu, ale w weekendowe popołudnia pełne rodzin. Tam idźcie na pizzę. Restauracja przy hotelu Szafran serwuje pyszną kuchnię ślą… Przepraszam, zagłębiowską. Chociaż w zasadzie – jak popatrzeć w menu, to na jedno wychodzi.

Roladki śląskie…

…i kluski śląskie.

 

About the author

magda

Dziennikarka, autorka przewodników turystycznych i książek dla dzieci, licencjonowana pilotka i przewodniczka. Podróżuje od zawsze. Teraz pokazuje świat swojemu synkowi Wilhelmowi. O podróżach mówi w telewizji, radiu, pisze w gazetach i serwisie turystycznym TURYSTYKA24. Nie lubi jeździć dwa razy w to samo miejsce. Wyjątkiem są Jerozolima i Marsylia, gdzie może wracać bez końca.

2 komentarze

Leave a Comment

Close