Ważne w podróży – poradnik

Jak w 10 kroków stać się ninja pakowania dziecka na podróż

Written by magda

Przejechaliśmy z naszym dwuipółletnim synkiem wokół równika. Dwa razy. Pakowaliśmy mu bagaż na wyjazdy odkąd skończył 30 dni. Często słyszymy pytania, jak podróżując z dzieckiem oprzeć się pokusie zabrania ze sobą całego domu, a przynajmniej pokoiku dziecięcego? Mamy na to kilka sprawdzonych sposobów.

 

1.Mniej znaczy lżej

Nieważne czy jedziesz na wypad weekendowy, trwającą miesiąc podróż, wyprawę samochodem, pociągiem, lot rejsowy czy lot tanimi liniami tylko z podręcznym bagażem. Zasada dotycząca KAŻDEJ podróży KAŻDEGO podróżnika, a zwłaszcza rodzin podróżujących z dzieckiem, jest jedna i bezlitosna. Pakuj minimum bagażu. Im mniej będziesz ze sobą dźwigać, tym lepiej i wygodniej będzie Ci w podróży. Przypomnisz sobie te słowa, kiedy na lotnisku gdzieś na świecie na jednym ramieniu będziesz niosła dziecko, na drugim torebkę i bagaż. Żeby nie spakować za dużo, trzeba zastosować kilka tricków.

2. Zrób listę

Najważniejsza jest świadomość, ile i jakich rzeczy tak naprawdę będziesz potrzebować podczas wyjazdu. Inaczej nabierzesz mnóstwo dodatkowych rzeczy, których nie użyjesz. Sama, zanim pojawił się Chrucz i tanie linie lotnicze, podróżowałam z wielką walizą pełną kreacji „bo mogą się przydać”, z których połowa wracała nienaruszona. Potem zrozumiałam, że, jak mówi stara maksyma „Travelling ain’t fashion show” i mogę sobie darować trzy różne pary szpilek do różnych kreacji. Teraz jestem zawsze spakowana „na wymiar”. Z małym dzieckiem, choć trudniej przewidzieć wszystkie możliwe ewentualności i wypadki przy pracy, też jest to możliwe.

Nasza przykładowa lista na tygodniowy wyjazd:

Mój bagaż:

szafa:
1 długie spodnie (zamiast ciężkich jeansów, lepiej lekkie legginsy)
1 szorty
1 bawełniana sukienka
2 lekkie, łatwo schnące bluzki
3 pary bielizny
cieplejsza kurtka lub bluza
chusta (sprawdzi się na plaży, do osłonięcia ramion w świątyni, albo w razie upału lub chłodu)
okulary przeciwsłoneczne
kostium
lekkie buty trekkingowe na nogi, do bagażu sandały

łazienka:

lekki ręcznik z mikrofibry (jest lżejszy i szybciej schnie niż wielki ręcznik frotte)
szczoteczka i pasta do zębów (mała tubka, próbka)
mała kostka mydła (jest lżejsze niż płyny do kąpieli)
mały balsam do ciała (50-100 ml)
próbka perfum
szczotka do włosów
chusteczka podróżna do demakijażu
lusterko
podkład, puder
proszek do prania

Bagaż Chruczka:

szafa:
2 pary długich spodni (wygodne bawełniane lub dresowe)
1 szorty
3 lekkie, bawełniane t-shirty
3 pary bielizny
polar i bluza
kurteczka przeciwdeszczowa
czapeczka lub chustka na głowę
adidasy, sandały
kocyk

łazienka:
lekki ręcznik z mikrofibry
szczoteczka i pasta do zębów dla dzieci
mały płyn do kąpieli dla dzieci
mała oliwka do ciała (50-100 ml)
2 pieluszki tetrowe (służą jako chusteczka, osłona przed słońcem, także na szybę w samochodzie, do wycierania wszystkiego co się wyleje)
10 pieluszek
paczka wilgotnych chusteczek
krem łagodzący do pupy
syrop przeciwbólowy

kuchnia:
butelka niegazowanej wody
soczek w butelce dla dziecka
kanapki i przekąski na drogę, podczas ząbkowania twarde skórki od chleba lub obwarzanki
kaszka na jeden wieczór

Z bagażami z takiej listy jesteśmy w stanie zapakować się do jednego bagażu podręcznego. Oboje. I nigdy nie waży on więcej niż 8-10 kilo.

3. Najpierw bagaż, potem jego zawartość

Najpierw wybierz plecak/torbę/walizkę, z którą chcesz podróżować. Jak to zrobić? Wyobraź sobie siebie w ekstremalnej sytuacji, która może wydarzyć się podczas podróży. Na przykład na pustyni, w 40-stopniowym upale, z dzieckiem na ręku. Co wolisz wtedy dźwigać? Wielką walizę na kółkach czy lekki plecak? Kiedy już podejmiesz decyzję, dopiero wybierz ubrania i kosmetyki, i spróbuj zmieścić je w wybranym bagażu.

4. Wyrzuć połowę

Nie mieści się? Nie, nie próbuj myśleć „to może jednak wezmę tę wielką walizę”, tylko odrzuć połowę wybranych rzeczy. Zresztą zrób to nawet, jeśli się mieścisz. Bagaż będzie lżejszy, a w drodze powrotnej zmieścisz do niego więcej kupionych na miejscu ubrań i souvenirów. W nagrodę za ostrą selekcję weź więcej pieniędzy. Kupisz sobie coś ładnego na miejscu. Żeby łatwiej się pomieścić w bagażu, np. zamiast składać podkoszulki spróbuj ciasno je zrolować. A pustą przestrzeń w butach wypełnij np. skarpetkami.

5. Pamiętaj, że jedziesz do cywilizacji

No, chyba, że wybierasz się z dzieckiem do chaty w środku buszu lub do beduińskich namiotów na pustynię. Ale zakładając, że będziecie mieszkać w hotelach/pensjonatach/na kwaterach, zazwyczaj jest w nich wszystko co może być potrzebne dziecku. Nie staraj się więc podczas pakowania przewidzieć wszystkiego, co może przytrafić się dziecku i nie zabieraj rzeczy na każdą ewentualność. Wystarczy, że przewidzisz te wszystkie ewentualności i przy dokonywaniu rezerwacji napiszesz, czego potrzebujesz w pokoju – czajnika, łóżeczka dziecięcego, krzesełka, miski i łyżeczki, przytulanki etc.

6. Zostaw wanienkę, krzesełko do karmienia i przewijak!

Jako przewijak doskonale się sprawdzi kocyk rozłożony na łóżku lub na szerokim parapecie. Jako wanienka doskonale sprawdzi się tata, który weźmie malucha na ręce i wejdzie z nim pod prysznic. Jeśli Twoje dziecko zasypia tylko przy ciepłym powietrzu suszarki skierowanym na brzuszek – w hotelu też zazwyczaj mają takie rzeczy. A przy kolacji nie ma lepszego podwyższonego stolika do karmienia dziecka, niż kolana taty.

7. Czajnik też sobie daruj! Nawet ten mały, podróżny

Nie ma potrzeby brać czajnika do gotowania wrzątku, choć na początku miałam takie pokusy (Przecież w nocy muszę wyparzać butelki, przygotowywać mleko, kaszki). Jeśli czajnika nie ma w standardzie, wystarczy napisać o tym do hotelu podczas rezerwacji. Jeśli w drodze będziecie potrzebować wrzątku – wystarczy zatrzymać się w najbliższej restauracji lub na stacji benzynowej. Warto mieć za to ze sobą butelkę z przegotowaną zimną wodą. Bo choć wrzątek dostaniemy wszędzie, to przestudzoną przegotowaną wodę już niekoniecznie. A kiedy dziecko potrzebuje jedzenia NATYCHMIAST!!!! każda sekunda jest cenna.

8. Pieluszki – tylko niezbędne minimum

Weź tylko zapas pieluszek niezbędny na podróż i pierwszą noc i dzień. Resztę kupisz na miejscu. Nie zdarzyło nam się na najdzikszej prowincji, ani w górskich wioskach na dalekim wschodzie nie spotkać pieluszek w sklepach. Jeśli chodzi o pieluszki tetrowe, kiedy mały był mały i często mu sie ulewało, brałam żelazny zapas dwunastu. Potem zorientowałam się, że kiedy wezmę trzy-cztery, piorę je równie często, tylko nie uważam za zużytą takiej, której rogiem wytarłam jedną kropelkę mleka.

9. Jedzenie kupuj na miejscu

To samo dotyczy mleka, kaszek czy słoiczków. Zabezpiecz się tylko na podróż i pierwszą noc i poranek. Łyżeczkę, choćby plastikową, też dostaniesz wszędzie. Poza tym, nawet maluchowi na słoiczkach, pozwól próbować nowych smaków.

10. Przytulanki

Wiele razy pozwoliłam Chruczkowi zabrać jedną zabawkę w podróż. Najczęściej kończyło się tym, że przez resztę wyjazdu ja dźwigałam misia albo samolot, bo wokół było tyle atrakcji. Ale dzieci czasem po prostu muszą mieć ulubionego stwora, więc niech będzie w żelaznym podróżnym zapasie. Tak, na wszelki wypadek 😉

About the author

magda

Dziennikarka, autorka przewodników turystycznych i książek dla dzieci, licencjonowana pilotka i przewodniczka. Podróżuje od zawsze. Teraz pokazuje świat swojemu synkowi Wilhelmowi. O podróżach mówi w telewizji, radiu, pisze w gazetach i serwisie turystycznym TURYSTYKA24. Nie lubi jeździć dwa razy w to samo miejsce. Wyjątkiem są Jerozolima i Marsylia, gdzie może wracać bez końca.

4 komentarze

Leave a Comment

Close