Współpraca

Co robimy?

Piszemy dla ludzi z pasją, którzy nie chcą rezygnować ze swoich zainteresowań, kiedy na świecie pojawi się nowy członek rodziny. Kierujemy nasz serwis do aktywnych rodziców szukających porad i inspiracji na rodzinny wyjazd. Naszymi czytelnikami są osoby młode, planujące założenie rodziny, albo wychowujące dzieci (a także nowocześni dziadkowie), żyjące aktywnie i jeżdżące po świecie, dla których podróżowanie, wspólne spędzanie czasu i odkrywanie świata, jest ważnym elementem stylu życia.

Poza prowadzeniem serwisu o rodzinnych podróżach dzieckowdrodze.com piszemy teksty do największych magazynów podróżniczych, piszemy książki dla dzieci i młodzieży, bierzemy udział w targach, spotkaniach podróżniczych i muzycznych dla najmłodszych, prowadzimy imprezy, wspieramy akcje charytatywne.

Kim jesteśmy?

Parą dziennikarzy i blogerów piszących o podróżach. Robimy to od ponad 20 lat, a od kilku lat we troje. Jeżdżąc z dzieckiem doświadczamy wiele życzliwości i ułatwień, ale widzimy, że zdarzają się także ograniczenia dla rodzin. Trafiamy do miejsc przyjaznych dziecku, gdzie nasz syn jest traktowany po królewsku. Te chętnie polecamy naszym Czytelnikom. Ale i do miejsc, które stawiają szlabany przed rodzicami z niemowlęciem. Z tymi walczymy i przecieramy szlaki. Jeżeli uda się nam, jeżeli nasze teksty wywołają dyskusję i reakcję – innym będzie łatwiej. Traktujemy to jako naszą misję kosmiczną.

Wszystko dzięki naszemu synkowi, Wiliemu, który przez to, że pojawił się na świecie wywrócił nasze życie do góry nogami. A my musieliśmy je jakoś z powrotem poskładać, bo bardzo zależało nam na tym, żeby nie zwalniać tempa, w jakim żyjemy, nie rezygnować z pracy, podróżowania i aktywności. Nie chcieliśmy zamykać się w czterech ścianach, bo: „z dzieckiem nie można, nie wypada, nie da się”. Ruszyliśmy w drogę 30 dni po narodzinach naszego syna, i od tej chwili przekonaliśmy się, że nawet z kilkumiesięcznym dzieckiem (i bez pomocy babci) można:

  • zjechać pod ziemię (-135 m)
  • stanąć na szczycie góry (2634 m)
  • korzystać z basenu, SPA a nawet sauny
  • przejechać 1200 kilometrów jednego dnia
  • tańczyć na pokładzie Daru Pomorza
  • spać w namiocie albo w hotelach bez skarg gości na dziecko
  • chodzić do fajnych restauracji
  • jeździć na nartach

Podczas naszych podróży szalenie miło nam było słyszeć od przyszłych i obecnych rodziców: „dobra robota”, „udowadniacie, że narodziny dziecka to nie koniec ciekawego życia”. Dlatego postanowiliśmy stworzyć blog poświęcony rodzinnemu podróżowaniu, na łamach którego możemy opowiadać o naszych doświadczeniach, radzić i inspirować.

My też nie chcieliśmy rezygnować z tego, co kochamy tylko dlatego, że do naszego mieszkania wjechało łóżeczko, stos akcesoriów, wyprawka, a zaraz potem płaczące, budzące się co dwie godziny niemowlę. Postanowiliśmy pokazać sobie i wszystkim wokół, że to możliwe. I udowadniamy to każdego dnia. Razem.

Kogo zapraszamy do współpracy?

  • każdego, kto ma ochotę przeprowadzić z nami niezwykłą kampanię
  • hotele, restauracje, obiekty rekreacyjne i wypoczynkowe
  • przedstawicielstwa turystyczne krajów i regionów
  • linie lotnicze
  • producentów akcesoriów dla dzieci i rodziców
  • szkoły, przedszkola, domy kultury i biblioteki, które możemy odwiedzić z naszymi programami: spotkań literacko-podróżniczych, bajek muzycznych i atrakcyjnych lekcji dla dzieci i młodzieży na temat rodzinnego podróżowania
  • agencje reprezentujące firmy chcące dotrzeć do klientów: podróżujących, aktywnych, dbających o komfort i bezpieczeństwo, szczęśliwych rodzin. Taka rodzina to wielka wartość i ogromny kapitał – także finansowy

My też tacy jesteśmy i jesteśmy gotowi inwestować w to, żeby nasz syn poznawał świat bez przeszkód i komfortowo. Nasze Dziecko w drodze jest wyjątkowe dzięki temu, że nie jest zwykłym serwisem internetowym, ale Klubem Podróżujących Rodzin – aktywną, pozytywną społecznością. A my dbamy o tę społeczność zarówno w naszej codziennej pracy, jak i w doborze marek z którymi współpracujemy.

Napisz albo zadzwoń do nas:
magda.pinkwart@gmail.com +48 606 241 382
sergiusz.pinkwart@gmail.com +48 501 009 173

Magdalena i Sergiusz Pinkwart

Leave a Comment

Close