Gdzie najczęściej spędzamy wakacje? W Warszawie. Trochę głupio, jak na podróżującą rodzinę? Wcale nie. Warszawa w lipcu i sierpniu jest pusta, nie ma korków. Bo korki są w tym czasie na autostradach nad morze i na drodze wyjazdowej z Helu. A tłumy na all inslusive w Egipcie.

Tymczasem w Polsce pogoda jest piękna, 25-30 stopni. Wcale nie trzeba jechać do kurortów, żeby się opalić, wystarczy wyjść na spacer na z Chruczem na plac zabaw i do parku. Jest mnóstwo imprez plenerowych i koncertów. Jest co robić. My wyskakujemy najwyżej na przedłużone weekendy, a przez resztę wakacji intensywnie pracujemy.

A co, kiedy wakacje się kończą? Nie, nie jesteśmy sfrustrowani brakiem wypoczynku, tylko ruszamy w drogę. Bo po sezonie jest mniej tłoku i można podróżować taniej. W większości miejsc plaże i hotele pustoszeją, a pogoda na południu Europy nadal jest tak piękna i słoneczna jak miesiąc temu. No i zaczynają się obniżki. Dlatego wyszukujemy najciekawsze oferty i zamiast na 2 tygodnie w szczycie sezonu, ruszamy po sezonie na miesięczny wyjazd. Dokąd? Będziemy pisać na bieżąco.

A dziś w “Pytaniu na śniadanie” w TVP2 opowiadaliśmy o najlepszych sposobach na złapanie posezonowych obniżek. Przede wszystkim o tym, że koniec sezonu nie wszędzie jest w tym samym momencie. O ile nad polskim morzem robi się pusto, w Tatrach są teraz najlepsze warunki do górskich wędrówek i w Zakopanem sezon jest w pełni. Z kolei w egzotycznych krajach wysoki sezon startuje się wtedy, kiedy u nas zaczynają się długie listopadowe wieczory i plucha. Wtedy dopiero fajnie jest wyjechać z Polski!

A jak najlepiej szukać okazji i negocjować ceny? Zobaczcie dzisiejsze “Pytanie na śniadanie” z naszym udziałem: TANIE WAKACJE PO SEZONIE W PYTANIU NA ŚNIADANIE

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Fill out this field
Fill out this field
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.

Menu