Liverpool jest jednym z najważniejszych portów morskich na świecie. To także miasto Titanica i The Beatles. My zakochaliśmy się w nim i regularnie wracamy tu z naszym synkiem. Znaleźliśmy 10 powodów, dla których każdy z Was będzie chciał odwiedzić Liverpool.

JS54592169
1.Tanie Bilety

Tanie linie – Wizz Air i Ryanair latają na lotnisko Johna Lennona w Liverpoolu z wielu polskich miast. Bilety można kupić za ok. 40 zł (kiedy jest okazja) albo za ok. 70 (z wyprzedzeniem). W dowolnym momencie bez problemu znajdziemy lot za 100-200 zł. Lot trwa około 2,5 godziny, po wylądowaniu na lotnisku Johna Lennona możemy wsiąść do taksówki lub autobusu miejskiego (80, 82A lub 500), który dowiezie nas do samego centrum. W odległości godziny drogi od Liverpoolu znajduje się też lotnisko w Manchesterze. Dwie aglomeracje i dwa lotniska obok siebie, to gwarancja dobrych cen biletów.

JS78311303

2. The Beatles

Beatelsi pochodzili z Liverpoolu, tu, 9 lutego 1961 roku, w porze obiadowej zagrali swój pierwszy koncert w niepozornym klubie mieszczącym się w piwnicy kamienicy przy Matthews Street 10, The Cavern Club. I zaczęło się. Dziś mamy w Liverpoolu zwiedzanie śladami Beatelsów, świetne Muzeum Beatelsów, gdzie można zatopić się w pamiątkach po nich, filmach i muzyce, przeżyć krótką i intensywną historię zespołu i obejrzeć legendarny fortepian z “Imagine”. Poza tym w Liverpoolu zobaczymy pomnik Fab Four i niezliczone miejsca związane z ich życiem i piosenkami, Penny Lane czy Strawberry Fields. Przed lotniskiem wita nas najprawdziwsza Yellow submarine, a w hali odlotów cytat z “Imagine”: “Above us only sky…”. Obowiązkowo trzeba wstąpić do Cavern Club, gdzie do dziś na maleńkiej scenie młodzi artyści grają na żywo muzykę The Beatles. Podróż w czasie do wspomnień z młodości gwarantowana.

W czasie naszych rodzinnych wyjazdów korzystamy z ubezpieczenia oferowanego przez Twoja Karta Podróże. Możesz je kupić TUTAJ. Polecamy!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 3. Katedra (a nawet dwie)

Liverpool ma największą w Anglii i piątą co do wielkości na świecie katedrę anglikańską, zaprojektowaną przez… twórcę słynnych angielskich czerwonych budek telefonicznych. Katedra ma najcięższy na świecie dzwon, a w środku miłą kawiarnię, sklep z pamiątkami i oczywiście budkę telefoniczną. Jest także druga katedra, katolicka, która miała być drugą co do wielkości na świecie i przypominać Bazylikę św. Piotra w Rzymie. Śmiałe plany przerwała wojna, bazylika powstała, ale mniejsza i w nowoczesnej formie. W każdą niedzielę o 13 odbywają się w niej polskie msze.

World.Museum.original.25906
4. Muzea

Liverpoolczycy całkiem poważnie mówią, że gdy ich dzieciaki mają wolny od szkoły dzień, to marudzą: „Mamooo! Chodźmy dziś znów do muzeum!”.

Nie wierzycie? No to wybierzcie się w sobotę, albo niedzielę do World Museum (William Brown Street). To Muzeum Świata otwarto w 1861 roku, gdy Liverpool był u szczytu swojej morskiej potęgi i wyruszały stąd szkunery do wszystkich zakątków Imperium. Z powrotem przywoziły rozmaite dziwa i skarby, które zgromadzono na pięciu piętrach gmachu. Super jest też Muzeum Morskie (Maritime), gdzie poznamy historię Titanica i Lusitanii. Muzeum Niewolnictwa, rewelacyjną kolekcję prerafaelitów w muzeum sztuki Walker Gallery. Genialne i interaktywne muzeum miasta Liverpool. Sztukę nowoczesną w Tate Gallery, a wyposażenie wielkiego, wiktoriańskiego dworku w Sudley House. Co łączy te wszystkie miejsca? To, że są nastawione na rodziny z dziećmi. Stąd ekspozycja interaktywna i „dziecioodporna” – można niemal wszystkiego dotknąć, a najcenniejsze eksponaty są poza zasięgiem małych rączek. Wszędzie są specjalne pełne światła pokoiki, gdzie odbywają się warsztaty i zajęcia dla maluchów. No i jeszcze coś – te fantastyczne muzea są za darmo. Można do nich wpaść jak do dobrych przyjaciół – bez uprzedzenia. I spędzić tyle czasu, ile potrzebujemy. Można biegać od sali do sali, albo – przeciwnie – usiąść na wygodnej ławie i kontemplować jeden obraz, przy okazji wrzucając statusy na FB (bo oczywiście wszędzie jest darmowe WiFi).

5. Morze

Jest blisko! Zaledwie kilkanaście kilometrów od centrum, można na nie dojechać autobusem i kolejką miejską. A plaże wokół Liverpoolu uważane są za jedne z piękniejszych w Anglii. Na Crosby Beach stoi instalacja Another Place – zespół 100 rzeźb naturalnej wielkości postaci patrzących w morze. Choć sam Liverpool leży w estuarium rzeki Mersey, a nie nad otwartym morzem, to można spacerować po portowym bulwarze, a czasem uda się też pogapić na największe statki świata. My w Liverpoolu widzieliśmy potężne królewskie cruisery: Queen Mary, Queen Elisabeth i Queen Victoria.

PA-695452

6. Kluby piłkarskie

Liverpool F.C. (The Reds) i Everton (The Toffies) – najstarszy klub pierwszoligowy w UK, założony w 1878 roku. W dniu meczu spokojne uliczki przy stadionach od samego rana zamieniają się w mieniące się od barw klubowych bazary z szalikami, pamiątkami i przekąskami. W pobliskich pubach i przed nimi są tłumy, a kibice jeszcze długo po meczu śpiewają na uliczkach Anfield “You’ll never walk alone…”. Przy stadionach działają świetnie zaopatrzone sklepy z koszulkami, bluzami i gadżetami dla kibiców. A logo klubu jest wszędzie, nawet na kartach do biblioteki…

The Liverpool skyline
7. Nabrzeże

To właśnie w Liverpoolu w 1864 roku powstał pierwszy na świecie wieżowiec, The Oriel Chambers, na którym wzorowali się architekci drapaczy chmur powstających w Chicago czy w Nowym Jorku. Charakterystyczna panorama nabrzeża Liverpoolu jest jednym z najpiękniejszych widoków w Europie. Zabytkowe doki z czerwonej cegły, Albert’s Dock to największy w Wielkiej Brytanii zespół budynków wpisany na listę UNESCO. Mieści muzea, kawiarnie, restauracje i jest najczęściej odwiedzaną atrakcją poza Londynem.

Liv-3
8. Chińska dzielnica

Kolorowa brama, chińskie lwy strzegące wejścia i nazwy ulic po chińsku. To znak, ze jesteśmy w chińskiej dzielnicy. Kiedyś była tu największa chińska społeczność w Wielkiej Brytanii. Większa nawet niż ta w Londynie. Do dziś jest tu mnóstwo klimatycznych dalekowschodnich restauracji, sklepików, a nawet świetnie wyposażony chiński supermarket, gdzie za bezcen można kupić najdziwniejsze produkty z Państwa Środka, w tym także chińskie przyprawy i herbaty.

Liv-5
9. Biblioteka

Nowoczesne biblioteki to dziś nie tylko miejsca, w których można pożyczyć książkę. To wizytówka miasta. Taka właśnie jest Central Library. Nowoczesne wnętrze w stylowym XIX-wiecznym gmachu, to miejsce, z którego Sergiusz najchętniej by w ogóle nie wychodził. Tu jest wszystko, o czym marzy. Do kontaktu ze światem można wykorzystać darmowe WiFi. Nie trzeba nawet mieć swojego komputera, tylko skorzystać z jednego ze 150 komputerów i iPadów, postawionych przy stolikach na czterech piętrach. Miłośnicy gier mają swój zakątek z Xbox 360. Dzieci mają plac zabaw i edukatorów czytających im książki. Ponad 15 tysięcy rzadkich książek i manuskryptów można studiować w sali Picton Reading Room, która wygląda jak wnętrze eleganckiego, luksusowego XIX-wiecznego klubu dla gentlemanów. Na dachu jest taras z widokiem na całe miasto i na morze. A na parterze jest naprawdę fajna kafejka. Czy wspomniałam, że można tu też wypożyczać książki? I jest to banalnie proste. Wystarczy „mignąć” swoją plastikową kartą biblioteczną i przytknąć przy wyjściu do czytnika kodu kreskowego okładkę książki, którą chcemy poczytać  w domu. I już!

Liv-4

10. Najlepsze Fish&chips w UK

Nasz synek pokochał liverpoolskie Fish&chips. Tradycyjna potrawa tego wyspiarskiego kraju tu smakuje mu szczególnie. Duże kawały świeżego, białego mięska ryby i grubo krojone frytki polane octem balsamicznym (porcja 5 funtów) mógłby jeść codziennie. Kiedy jesteśmy w Liverpoolu przynajmniej raz wpadamy do naszego ulubionego Fish&chips przy głównym deptaku, gdzie mały Chruczek zamawia swoją “dorosłą” porcję, a od pań, które już go znają, zawsze dostaje darmowy soczek 🙂

1 Komentarz. Leave new

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Fill out this field
Fill out this field
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.

Menu
Inline
Inline