Sushi uramaki dla bardziej ambitnych

5 patentów na to, by zrobić sushi california maki prosto, łatwo i przyjemnie

  1. Strona główna
  2. Smaki świata
  3. 5 patentów na to, by zrobić sushi california maki prosto, łatwo i przyjemnie

Sushi z ryżem na wierzchu, czyli uramaki, znane szerzej jako california maki to nieco trudniejsza wersja popularnego i łatwego do przygotowania, pysznego japońskiego dania.

Wiem, że lata ’90 dawno minęły i sushi nie jest już uznawane za najwyższą formę kulinarnego szaleństwa. Ale nic na to nie poradzimy, że oboje z Magdą lubimy japońską kuchnię, która w UK jest dość droga. Ale już nie dla nas…

Nie święci garnki lepią. Oczywiście nic nie zastąpi atmosfery małej, uroczej knajpki, w której na drewnianych łódeczkach pływają małe przekąski z ryżu i świeżych ryb. Ale gdy zastanowić się nad alternatywą: mała porcja za dużo pieniędzy lub czas+praca własna i tanie sushi w ilościach hurtowych, to decyzja może być tylko jedna.

Przemyślałeś to? No to do dzieła.

Podpowiemy wam nasze 5 patentów na to, by california maki wyszły idealnie.

Przepis na sushi

Ale najpierw zacznijmy od podstaw, czyli przepisu na sushi. Jeśli umiesz już robić sushi i chcesz tylko sprawdzić, czy znasz stosowane przez nas „patenty”, to spokojnie przeskrolluj kilka ekranów – nie będziemy się o to gniewać. Ale ponieważ każdy sushiżerca i sushitwórca kiedyś musiał zrobić swoje pierwsze california maki, to przypominamy:

Robienie sushi trzeba niestety zacząć od wyjścia na zakupy. Bo jeśli nie mieszkamy w Japonii, to prawdopodobnie połowy składników do sushi nigdy nie widzieliśmy w naszej lodówce, czy w kuchennych szafkach.

Składniki na sushi

– Paczkę kwadratowych płatów suszonych alg nori

– Małą bambusową matę

– Pałeczki do jedzenia

– Ocet ryżowy

– Sos sojowy

– Chrzan Wasabi

– Marynowany imbir

– Paczkę ryżu do sushi (są osobne odmiany)

– paczka ziaren sezamu

Zła wiadomość jest taka, że takie zakupy raczej nie będą tanie. Dobra – większość składników posłuży nam do zrobienia kilku wystawnych kolacji.

Musimy też, rzecz jasna, zaopatrzyć się w składniki, które będą w środku naszych california maki. Ale to już są rzeczy zazwyczaj dobrze nam znane. My, na dużą kolację dla dwóch osób (dla każdego po dwie rolki sushi, czyli 16 kawałków), potrzebujemy:

– 1 awokado

– 1/2 ogórka

– 1/2 papryki

– 1 nieduży stek z tuńczyka

Można oczywiście zrobić to bez tuńczyka, albo z surową rybą lub innymi ulubionymi składnikami do sushi.

Przygotowanie sushi

Zaczynam od ryżu. Szklankę ryżu przesypuję do rondla. Zalewam zimną wodą. Mieszam. Wylewam zabarwioną na biało wodę. I znów. Aż woda w garnku z ryżem będzie czysta. Nalewam tyle wody, by było jej dwa centymetry więcej niż ryżu na dnie garnka. Wstawiam na kuchenkę i gotuję pod przykryciem. Gdy woda się wygotuje, odstawiam na 15 minut, wciąż pod przykrywką. A potem ugotowany ryż przesypuję do dużej miski, by nieco ostygł.

W międzyczasie kroję warzywa na wąskie paski (z ogórka, przed pokrojeniem usuwam gniazda nasienne). W piekarniku podpiekam tuńczyka i też go kroję na paski.

W małym rondelku przygotowuję sos do ryżu. Do 100 ml octu ryżowego dodaję dwie łyżki cukru i kilka szczypt soli. Podgrzewam (ale nie gotuję) mieszając energicznie, aż wszystkie składniki połączą się w jednolitą emulsję. Dodaję do ryżu, mieszam dokładnie i odstawiam do ostudzenia.

Teraz przygotowuję plac boju: mata, przezroczysta folia spożywcza (jak do pakowania kanapek)*, miseczka z wodą*, ostry nóż*, miska z ryżem, półmisek ze składnikami, miseczka z wasabi*, paczka ziarenek sezamowych.

* więcej o tym poniżej, w naszych „patentach”.

Na bambusowej macie rozkładam sprasowaną algę, szorstką częścią do góry. Nakładam cienką warstwę ryżu na całą powierzchnię algi (można zostawić odrobinę wolnej przestrzeni przy samych krawędziach). Posypuję ryż ziarnem sezamu i przerzucam nori na drugą stronę (w naszych „patentach” proponujemy jak to zrobić bez strat). Smaruję gładką stronę nori cieniutką warstwą wasabi. Równolegle do dolnej krawędzi nori układam paski awokado, papryki, ogórka i ryby. Ostrożnie zaczynam zwijać, pomagając sobie bambusową matą i jak najściślej dociskając rolkę. Powinien powstać w miarę równy wałek z ryżem na wierzchu, a składnikami i nori w środku.

Ostrym nożem kroję wałek na pół, a potem znów na pół i jeszcze raz. Po odkrojeniu obu krańcowych cząstek powinno powstać osiem równych krążków california maki.

Podaję razem z miseczką sosu sojowego, chrzanem wasabi i marynowanym imbirem.

A teraz nasze patenty na przygotowanie idealnego sushi

1. Folia spożywcza

Starożytni Japończycy z pewnością jej nie znali. Niech żałują. W przygotowaniu california maki jest jeden, newralgiczny moment, gdy posmarowany ryżem i posypany sezamem liść nori musimy przewrócić na drugą stronę i położyć na bambusowej macie ryżem do dołu. Żeby to zrobić bez strat w ryżu i nie zasypać stołu ziarenkami sezamu, trzeba być chyba sztukmistrzem. Ale jeśli przykryjemy posmarowane ryżem i posypane sezamem nori – plasterkiem cienkiej, przezroczystej folii spożywczej, to możemy już bez obaw (choć na pewno z wyczuciem i ostrożnie) przewrócić nori na drugą stronę. Tylko podczas zwijania wałka pamiętajmy, by odklejać folię od ryżu. Inaczej zjemy sushi z plastikiem.

2. Ostry nóż

Wysiłek włożony w mistrzowsko wykonaną rolkę sushi może całkowicie pójść na marne, jeśli przystąpimy do krojenia sushi nieodpowiednim nożem. Nie musi to być specjalistyczny sprzęt za worek pieniędzy, ale na pewno musi to być nóż o szerokim ostrzu, bez ząbków. No i musi być ostry. Ja za każdym razem, gdy przyklei się do stali trochę ryżu, myję ostrze, suszę papierowym ręcznikiem i kilka razy przejeżdżam po ostrzałce. A kroję rolkę w ten sposób że opieram czubek noża na desce i szybkim ruchem, niczym gilotynka do papieru, tnę rolkę sushi dokładnie pod kątem 90 stopni. 

3. Miseczka z wodą

Ryż do sushi po ugotowaniu bardzo się klei. Tak ma właśnie być. Ale żeby go rozprowadzić cienką warstwą po liściu nori, nie można mieć palców sklejonych grudkami ryżu. Dlatego musimy mieć na podorędziu miseczkę z wodą. Odrobina chłodnej wody czyni cuda i dzięki niej możemy „uklepać” ryż na plastrze nori i rozprowadzić go po całej powierzchni równo i czysto.

4. Wasabi w proszku

Japoński zielony chrzan to chyba najdroższy składnik sushi. Ale bez wasabi nie ma tej potrawy. Dlatego kupujemy go w dwóch postaciach: w przypominającej pastę do zębów tubie – będziemy wyciskać go po trochu na talerzyk i podawać razem z przygotowanym już sushi. Oraz w proszku – do smarowania rolek od wewnątrz. Proszek sypiemy do miseczki i zalewamy odrobiną wody. Mieszamy, aż będzie miał konsystencję gęstego sosu. I tak przygotowaną pastę nakładamy nożem na plastry nori, podczas przygotowania sushi. To zdecydowanie tańsza i skuteczniejsza opcja, niż smarowanie plastrów alg wasabi z tubki. A z drugiej strony, ten z tubki jest bardziej dekoracyjny, więc nadaje się do udekorowania finalnego efektu.

5. Wino. Może być nawet półsłodkie

Jeśli sushi jest ostre, to popijanie go wodą może tylko nam zaszkodzić. Alkohol lub coś słodkiego (a najlepiej połączyć jedno z drugim – dobrym rozwiązaniem jest japońska choya – czyli słodkie wino ze śliwek) skutecznie ugasi pożar w ustach i na podniebieniu.

A poza tym wino, pięknie podane w kryształowych kieliszkach i sushi na drewnianych bloczkach, to… No dobrze. Może być wino w szklance i sushi na zwykłym talerzu. Byle towarzystwo było odpowiednie. A niezapomniany wieczór będzie miał godną oprawę.

Smacznego!

1 Komentarz. Zostaw komentarz

  • Super przepis, ja mam dwie lewe ręce w kuchni dlatego chodzę i tak do restauracji sushi saska kępa, tam mają przepyszne california maki 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.

Menu