Antwerpia to miasto o wielowiekowej tradycji handlu, zamożności, sztuki i kultury. Leży w północnej Belgii, niecałe 50 kilometrów od Brukseli i tyle samo od granicy z Holandią. Była w sercu dawnej Europy, w jej największym rozkwicie. I to widać. Panoramę miasta dominują wieże: średniowiecznej katedry – najwyższej w Beneluksie, i banku – wybudowanego w latach 30-tych najwyższego w swoim czasie drapacza chmur w Europie. Możesz tu buszować po sklepach w dzielnicy mody, odkrywać dzieła Rubensa, a w restauracji zamówić typowe antwerpskie danie – garnuszek muszli, z doskonałym lokalnym piwem de Koninck. My podpowiemy, jak zwiedzać Antwerpię za darmo lub bardzo tanio.

7 darmowych atrakcji Antwerpii:

1. Spacer śladami Rubensa

Dom Petera Paula Rubensa  (Rubenshuis) przy zaułku Warpen 9-11 w sercu miasta.
Dom Petera Paula Rubensa (Rubenshuis) przy zaułku Warpen 9-11 w sercu miasta.

Jeden z najwybitniejszych artystów baroku, znany z wielkiej ekspresji i przedstawiania postaci o pełniejszych kształtach, wychował się, kształcił i tworzył w Antwerpii. Tu znajdziesz jego dom, oraz kościół św. Jakuba (wejście do środka jest płatne), w którym znajduje się grób mistrza, a nad nim jego obraz. Pospaceruj uliczkami, które przemierzał za życia i poszukaj jego światowej klasy dzieł. W kościele św. Karola Boromeusza i św. Piotra i Pawła za darmo obejrzysz spektakularne obrazy Rubensa, który pozostawił po sobie ponad 2000 płócien. Mało kto wie, że kościół, w którym znajduje się najwięcej śladów geniuszu Rubensa, to kościół św. Karola Boromeusza. Piszemy o nim dalej.

2. Dzielnica diamentów

Antwerpia to światowe centrum diamentów.
Antwerpia to światowe centrum diamentów.

Ponad 80 procent światowego handlu diamentami odbywa się właśnie w Antwerpii. Miasto jest w tej dziedzinie potęgą już od końca XV wieku, kiedy stało się głównym ośrodkiem przemysłu diamentów dzięki strategicznemu położeniu oraz sprzyjającym warunkom stworzonym przez władze. W 1447 roku magistrat wydał edykt o karaniu handlarzy fałszywymi kamieniami szlachetnymi. Wkrótce tutejszy szlifierz diamantów Lodewyk van Berken na zawsze zmienił oblicze przemysłu, konstruując przypominającą koło garncarskie tarczę do polerowania, która pozwalała na tworzenie misternie wykonanych, równych i proporcjonalnych powierzchni. Europejscy książęta i arystokraci pokochali jego cięcie i nie chcieli odtąd diamentów innych niż z Antwerpii. Mówi się, że dzielnica diamentów (Diamantkwartier) ma roczne obroty sięgające 54 miliardów dolarów. Faktem jest, że jest pilnie strzeżona przez ochronę, kamery i potężne zapory nie pozwalające przypadkowym pojazdom wjechać na jej teren.

Nasza rada
Diamantkwartier znajduje się tuż obok dworca Antwerpen Centraal. Ale nie idźcie tam w piątkowy wieczór czy w sobotę. Choć na sąsiednich ulicach handlowych jest tłum, wówczas w dzielnicy diamentów panują pustki. To dlatego, że 85 procent pracowników przemysłu diamentowego to ortodoksyjni Żydzi, którzy tego dnia świętują szabat.

3. Zabytkowy dworzec Antwerpen Centraal

Dworzec w Antwerpii to prawdziwe dzieło sztuki.
Dworzec w Antwerpii to prawdziwe dzieło sztuki.
Hala dworca Antwerpen Centraal.
Hala dworca Antwerpen Centraal.

Antwerpen Centraal czyli główny dworzec kolejowy miasta jest bramą łącząca największy port Belgii z wieloma miastami w kraju. Ale odjeżdżają stąd także pociągi do Paryża czy Amsterdamu. Określany mianem Spoorwegkathedraal, czyli Kolejowej Katedry budynek rzeczywiście robi olbrzymie wrażenie. Tory są ułożone na 3 poziomach, rozpięty nad nimi purpurowy stalowy baldachim jest iluminowany, a bogato zdobiona fasada z zegarem to prawdziwa perła architektury. Dworzec wybudowano na przełomie XIX i XX wieku. Jego świetność świadczy o wielowiekowej zamożności portowego miasta i światowej stolicy diamentów. Jeśli macie chwilę czasu w oczekiwaniu na pociąg, na dworcu znajduje się także komiksowe centrum rozrywki dla dzieci, a tuż obok jest wejście do miejskiego zoo.

4. Aleja Meir – antwerpskie 5th Avenue

Meir Avenue w Antwerpii.
Meir Avenue w Antwerpii.
Antwerpia hand
Dłoń, czyli symbol Antwerpii na głównym deptaku.

Meir w języku hebrajskim oznacza świetlisty. Aleja Meir w Antwerpii (choć jej nazwa pochodzi od Meer – jezioro) to faktycznie smuga światła przecinająca serce miasta – od Ratusza do stacji kolejowej Antwerpen Centraal. Nazywana jest antwerpską 5th Avenue, na wzór tej nowojorskiej. I faktycznie, jest pełnym życia, zatłoczonym deptakiem, ze sklepami, firmowymi butikami światowych projektantów, ale też popularnymi sieciówkami z wyprzedażami, niczym Corso Vittorio Emmanuele w Mediolanie. Przez lata była to najdroższa ulica handlowa Beneluxu. Podczas spaceru warto spojrzeć także w górę. Fasady kamienic są fantazyjnie zdobione i zwieńczone biblijnymi i mitologicznymi figurami.

Stadsfeestzaal – złote centrum handlowe w Antwerpii.
Stadsfeestzaal – zabytkowe, złote centrum handlowe w Antwerpii.

Nasza rada
Koniecznie wejdź do kamienicy pod numerem 78, na fasadzie której zobaczysz napis Stadsfeestzaal. To zabytkowa, XIX-wieczna sala balowa i wystawiennicza, a dziś misternie odnowione centrum handlowe, które każdego roku odwiedza ponad 6,5 miliona ludzi. Podczas kompletnej renowacji budynku, będącej częścią rewitalizacji dzielnicy handlowej, w dawnych sklepieniach znaleziono jako element konstrukcyjny kości wieloryba, a odmalowanie zachwycających dziś złoceń zajęło konserwatorom półtora roku. Efekt robi wrażenie.

5. Ratusz i starówka

Fontanna Brabo na rynku przed Ratuszem. Antwerpia
Fontanna Brabo na rynku przed Ratuszem.
Antwerpia, plac przed katedrą
Antwerpia, plac przed katedrą Najświętszej Marii Panny.

Grote Markt to rynek główny Antwerpii z wpisanym na listę UNESCO ratuszem (Stadhuis) z końca XVI wieku. Antwerpia była wówczas jednym z najbardziej ruchliwych portów handlowych i najbogatszych miast w Europie Północnej. Imponująca budowla miała być jego wizytówką. Antwerpski ratusz stał się wzorem dla nowego stylu renesansowego w architekturze w całej Europie Północnej. Przed ratuszem stoi barokowa fontanna Brabofontein. Przedstawia ona legendę o nazwie miasta. Gigant Druon Antigoon strzegł przeprawy przez rzekę i odcinał rękę wszystkim kapitanom statków, którzy odmówili zapłaty myta, a następnie rzucał ją w nurt Skaldy. Olbrzyma poskromił dzielny kapitan Brabo, który także odciął mu dłoń i wrzucił do rzeki. Podobno stąd wzięła się nazwa miasta: h(ant) – dłoń, werpen – rzucać. Tuż obok Grote Markt znajduje się katedra Katedra Najświętszej Marii Panny (Onze-Lieve-Vrouwekathedraal). Widoczna z wielu punktów miasta 123-metrowa wieża jest najwyższą wieżą kościelną w Beneluksie.

Średniowieczna uliczka Vlaeykensgang ukryta przed turystami.

Nasza rada
Tuż obok katedry poszukaj maleńkiego przesmyku Vlaeykensgang. Odchodzi ona od ulicy Oude Koornmarkt. Wejście trudno zauważyć, ale wypatruj bramy w kamienicy numer 16 i przejdź przez nią. Odkryjesz maleńką, klimatyczną średniowieczną uliczkę, na której poczujesz się jak w innym świecie. Kryją się tu także topowe restauracje (jak legendarna Sir Anthony Van Dijck w domu z 1557 roku, czy nieco tańsza ‘t Hofke) ukryte przed tłumem turystów.

6. Kościół Karola Boromeusza – barokowa perełka

Antwerpia, kościół Karola Boromeusza
W ołtarzu jest mechanizm zmieniający dwa obrazy.

Brama w ścianie kamienic prowadzi na dziedziniec, który odsłania niezwykłą barokową fasadę. To kościół Karola Boromeusza, który współcześni nazywali “niebem na ziemi” lub “ósmym cudem świata”. Nic dziwnego. Do wykonania wystroju wnętrz wynajęto Petera Paula Rubensa. Pomagał mu jego najzdolniejszy uczeń, Antoni Van Dijk. Panowie starali się bardzo i efekty ich pracy są spektakularne. Poza dziełami sztuki ciekawy jest działający do dziś mechanizm zmieniający obraz ołtarzowy – mistrz Rubens namalował dwa płótna. Okazało się jednak, że budżet został znacznie przekroczony, więc z hukiem zwolniono zarządcę projektu. My możemy mu być tylko wdzięczni za to, że nie hamował wyobraźni twórców, bo barokowy wystrój jest niesamowity – mimo, że świątynię zniszczyły pożary.

7. Tunel pod rzeką i najlepszy widok na panoramę miasta

Tunel św. Anny, Antwerpia
Tunel św. Anny pod rzeką Skaldą, Antwerpia.
Tunel św. Anny, Antwerpia
Do tunelu prowadzą zabytkowe, drewniane schody ruchome z lat 30-tych.


Tunel św. Anny, albo, jak mówią miejscowi – Underpass, to przeprawa pod rzeką Skaldą dla pieszych i rowerzystów. Powstał w 1933 roku, żeby otworzyć miasto na nowe dzielnice powstające na drugim brzegu rzeki. Możesz do niego zjechać unikalnymi w skali światowej wciąż działającymi drewnianymi schodami ruchomymi z lat 30-tych XX wieku (były wówczas nowinką technologiczną) lub zabytkową windą. Tunel ma niemal 600 metrów długości, a przebiega na głębokości 31 metrów.

Antwerpia. Panorama z drugiej strony rzeki.
Antwerpia. Panorama z drugiej strony rzeki.
Antwerpia plac zabaw
A obok plac zabaw dla małych żeglarzy.

3 tanie tricki na Antwerpię

1.Zjedz za grosze w sercu starówki

Frituur no. 1, Antwerpia
Frituur no. 1, Antwerpia znajduje się między katedrą a rynkiem głównym.
Antwerpia frituur
Można tu tanio zjeść typowe belgijskie przekąski.

Choć restauracje wokół Grote Markt i katedry to turystyczne pułapki z drogimi daniami, jest miejsce, gdzie można zjeść typowe belgijski przekąski wśród mieszkańców. Wpadnij do Frituur n°1 przy Hoogstraat 1, na dużą porcję frytek lub kiełbaskę za 3-4 euro. Nie ma tańszego miejsca, żeby usiąść przy stoliku i zjeść coś ciepłego w sercu starówki. Stoliki są zawsze wypełnione, ale miejsca zwalniają się szybko.

2. Zobacz grób Rubensa i najpiękniejszy kościół w Antwerpii

Grób Rubensa, Antwerpia
Grób Rubensa w kościele św. Jakuba, Antwerpia
Kościół św Jakuba jest pięknym przykładem baroku. Antwerpia
Kościół św Jakuba jest pięknym przykładem baroku.


Kościół św. Jakuba to absolutna perła baroku. Jest zachwycający. Możesz wejść tu za darmo, by pomodlić się w kaplicy. Wejście w głąb świątyni i do grobu Rubensa jest płatne, ale kosztuje tylko 3 euro. To niewielki wydatek, a miejsce jest zachwycające.

3. Mieszkaj w samym centrum za grosze

Mieszkanie w sercu miasta ma zalety. Wili i Lara grają z lokalnymi dziećmi w piłkę.

Tylko 3 minuty od stacji Antwerpen Centraal znajduje się hotel ibis budget. Ma przyzwoity standard i szybkie wifi, a w podziemiach znajduje się market Lidl. Nasza rodzina 2+2 mieszkała w nim przez weekend (2 doby) za 115 euro.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Fill out this field
Fill out this field
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.

Menu
Inline
Inline