Wyścig kosmiczny na dobre się rozpoczął. Na szczęście nie są to zmagania w kontekście militarnym. Od dłuższego czasu możemy zauważyć duże zainteresowanie lotami na Marsa. Niedawno Amerykanie wystrzelili kolejną sondę, a już słyszymy o tym, że Chiny rozpoczęły swoją dziewiczą misję na czerwoną planetę.

Jak podały wszystkie stacje telewizyjne oraz portale internetowe z terenu Chin z kosmodromu Wenchang, który jest zlokalizowany na wyspie Hajnan wystartowała rakieta o nazwie “Długi Marsz”. Jej zadaniem jest umieszczenie w przestrzeni kosmicznej orbitera, lądownika, a także łazika. Każdy, kto śledzi te wydarzenia i doniesienia prasowe, szybko też dochodzi do wniosku, że jest to ogromna rozrywka.

Szczególnie jesteśmy jednak podekscytowani, gdy mamy możliwość oglądania w internecie startów rakiet. Z powodzeniem można powiedzieć, że to o wiele przyjemniejsze zajęcia aniżeli oglądanie hitów kinowych albo sprawdzanie, co może nam zaoferować najnowsze internetowe gry hazardowe za darmo.

Wszyscy chcą lecieć na Marsa

Nikt chyba nie przewidywał, że będziemy mieli zagwarantowane tak duże wrażenie związane z lotami na Marsa. Najwyraźniej wchodzimy w całkiem nową epokę odkryć kosmicznych. Nie bez znaczenia jest oczywiście cykl, w jakim poruszają się planety.

Akurat tego roku Mars znajduje się bardzo blisko naszej planety, a więc naukowcy i rządy najbardziej rozwiniętych państw zdecydowały, że warto to wykorzystać. Czerwona planeta znajduje się tak blisko ziemi tylko raz na 26 miesięcy. Jest to, więc idealne okno startowe, z którego skorzystały trzy największe na świecie agencje kosmiczne:

  • USA
  • Chiny
  • Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Cykl startów kosmicznych

Jak wiemy, 20 lipca w stronę czerwonej planety poleciała sonda wystrzelona przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Z kolei 30 lipca mogliśmy oglądać start rakiety wystrzelonej przez NASA. Na YouTubie można było śledzić, jak na orbitę jest wynoszony statek powietrzny przygotowany przez naukowców amerykańskich.

Z kolei chińska misja została zrealizowana 23 lipca, a więc trochę wcześniej. Nie jest jednak to debiut Chińczyków, bo pierwsza misja na Marsa została zrealizowana w 2011 roku. Wówczas wystrzelono statek kosmiczny o nazwie Fobos-Grunt dzięki współpracy Rosjan. Niestety było to fiasko, ponieważ chiński statek spłonął w atmosferze i ostatecznie nie wyszedł poza orbitę ziemi. Tym razem ma być inaczej.

Chińskie kosmiczne ambicje

Już na pierwszy rzut oka widać, że Chińczycy podeszli do tego zadania rzeczywiście ambitnie. Świadczy o tym, chociażby fakt, że zdecydowali się na wysłanie aż 3 urządzeń do eksploracji kosmosu. To, jak wspomnieliśmy:

  • orbiter
  • lądownik
  • łazik.

Tak więc chodzi nie tylko o to, by start się udał, a statek kosmiczny dotarł w końcu w pobliże Marsa. Po wejściu na orbitę czerwonej planety na powierzchnię ma być wysłany lądownik. Wówczas ma być wypuszczony łazik, którego zadaniem będzie eksploracja Marsa.

Zwróćmy uwagę na to, że do tej pory żadna misja planetarna nie była realizowana właśnie w ten sposób. Nie bez znaczenia też jest fakt, że ambicje Chińczyków znacznie wzrosły po tym, jak z sukcesem Chiny wysłały lądownik na Księżyc. To także pierwsze państwo, które wysłało sondę w kierunku niewidocznej z naszej planety strony srebrnego globu.

Lądowanie na Marsie nie takie łatwe

Samo lądowanie na czerwonej planecie, o czym trzeba pamiętać, nie będzie wcale takie łatwe. Zwróćmy uwagę na to, że jeżeli chodzi o statystyki dotyczące badania Marsa, to około połowa wszystkich prób lądowania zakończyła się fiaskiem.

Najpierw więc Tianwen-1 ma na orbitę Marsa dotrzeć w lutym 2021 roku. Z kolei lądownik i łazik już na samej powierzchni mają lądować 3 miesiące później. Po co ten odstęp czasowy? Chodzi właśnie o względy bezpieczeństwa. Chiny nie chcą ryzykować. Dlatego próba lądowania nie będzie podjęta od razu. Najpierw trzeba ocenić warunki atmosferyczne na Marsie. Miejmy nadzieję, że się uda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.

Menu