Korzystając z chwili wolnego, postanowiliśmy wybrać się na weekend do Wiednia. To miał być pierwszy lot samolotem w ciąży. Zaczęłam intensywnie myśleć, jak dobrze przygotować się do lotniczej podróży w tym stanie?

Po pierwsze – u lekarza
Inauguracyjna podniebna podróż w ciąży przypadła w idealnym momencie, bo w 22 tygodniu. Czyli wtedy, kiedy najgorsze mdłości i osłabienie miałam już za sobą, a z drugiej strony nie czułam się jeszcze zmęczona ciężarem rosnącego z tygodnia na tydzień brzuszka. Jak potwierdziła moja lekarz prowadząca, drugi trymestr ciąży, to najlepszy moment na podróże samolotem. Ale jeżeli będę się czuła dobrze, spokojnie mogę latać także w kolejnych tygodniach. Zwłaszcza na tak krótkich dystansach. Lot do Wiednia trwa około godziny, a dyskomfort może pojawić się przy dłuższych trasach. W pewnym momencie będzie mi jednak potrzebne zaświadczenie od lekarza prowadzącego o braku przeciwwskazań do latania w ciąży.

Szefowa stewardess, którą w czasie podróży pytałam o szczegóły sprawdziła, że takie zaświadczenie, także w języku angielskim, jest konieczne od 31 tygodnia, a w niektówych liniach od 28 tygodnia ciąży. Możliwe jest podróżowanie do 36 tygodnia ciąży, w przypadku ciąży mnogiej – do 32 tygodnia. Zaświadczenie powinno być wystawione przez lekarza na trzy dni, lub w niektórych przypadkach, nawet na 24 godziny przed planowanym lotem.

WAŻNE: Zawsze, przed każdym lotem, musisz się upewnić, jakie konkretnie przepisy obowiązują w liniach lotniczych, którymi będziesz podróżować.

Po drugie – na lotnisku
Podczas odprawy biletowej warto poprosić o miejsce na skrzydle (najmniej odczuwa się turbulencje). Procedury na lotnisku wydają się być całkowicie bezpieczne, jednak przyszła mama i tak może liczyć na specjalne traktowanie. Pogranicznicy zapewniali mnie co prawda że, przechodzenie przez bramkę magnetyczną do wykrywania metali nie ma wpływu na zdrowie, jednak, jeśli kobieta w ciąży ma jakiekolwiek wątpliwości, ma prawo odmówić poddania się standardowej kontroli bezpieczeństwa. Sprawdziłam, jak taka procedura wygląda w praktyce. Wystarczyło, że powiedziałam, że jestem w ciąży i nie chcę przechodzić przez bramkę, a pogranicznik przeprowadził mnie osobnym przejściem (musiałam tylko zdjąć i oddać do prześwietlenia buty i torebkę). A po drugiej stronie zostałam poddana rutynowej kontroli przez strażniczkę. No i – co ważne – jako przyszła mama nie musiałam stać w kolejkach do odprawy i kontroli.

Po trzecie – w samolocie
Także w samolocie przyszła mama jest otoczona dobrą opieką. Najlepiej, nawet jeśli nie widać jeszcze, że jest się w ciąży, powiedzieć o tym stewardessom. Z prostego powodu – personel pokładowy, często także mamy, od razu zaczyna traktować taką pasażerkę szczególnie życzliwie. Nie dość, że stewardessy dbały o mnie troskliwie podczas lotu i dopytywały, czy nic mi nie dolega i czy czegoś nie potrzebuję, to po prostu, jak kobiety z kobietą, chętnie rozmawiały o trudach i urokach ciąży.

Od nowych podniebnych koleżanek dowiedziałam się, jakie są najczęstsze dolegliwości, które podczas ciąży dotykają nas w samolocie. Większość kobiet narzeka na obolałe nogi. Podczas lotu (zwłaszcza dłuższego), który wiąże się ze zmianą ciśnienia i siedzeniem w jednej pozycji, opuchnięte stopy mogą szczególnie dawać się we znaki. Warto zmieniać pozycję i co jakiś czas przejść się po pokładzie. Jedna ze stewardess zdradziła sposób, z którego sama korzystała, kiedy latała w ciąży. Do torebek chorobowych nakładała kostki lodu i przykładała sobie do obolałych nóg, co dawało jej ulgę nawet na długich trasach.

Przyszła mama nie ma także problemu z zapinaniem pasów w samolocie. Można je dowolnie regulować (nie napinają się tak jak samochodowe) i zapiąć pod brzuszkiem, dzięki czemu dobrze sprawdzają się do ostatnich tygodni ciąży.

Stedwardessy są regularnie szkolone w udzielaniu pierwszej pomocy. Na pokładzie jest specjalistyczny sprzęt medyczny – zestaw dla personelu pokładowego, a także osobny, „zaawansowany” zestaw dla lekarza lub ratownika medycznego. Tylko jeżeli na pokładzie jest lekarz, kapitan zezwala na użycie drugiego zestawu specjalistycznego sprzętu. Ale stewardessy zapewniały mnie, że są w stanie pomóc pasażerce w ciąży, która źle się poczuje, a nawet – w razie potrzeby – odebrać poród.

W czasie naszych rodzinnych wyjazdów korzystamy z ubezpieczenia oferowanego przez Twoja Karta Podróże. Możesz je kupić TUTAJ. Polecamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Fill out this field
Fill out this field
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.

Menu